ODN Poznań logo e-Uczyć lepiej

Prawda jest dla mędrca, piękno dla wrażliwego serca. Rzeczy piękne są trudne.

Platon

ODN » e-Uczyć lepiej »

e-Uczyć lepiej 4(42)/2007

Gra dydaktyczna na lekcji powtórkowej z języka hiszpańskiego

Uważam, że taka forma powtórzenia jest bardzo interesująca. Często powinny być takie zabawy, bawiąc się uczymy się najlepiej.1

Teresa Siek-Piskozub w swojej książce Gry, zabawy i symulacje w procesie glottodydaktycznym podkreśla, iż nauczycielom języków obcych nie wystarczają już tradycyjne koncepcje nauczania. W nowoczesnej szkole nauczyciel musi brać pod uwagę ucznia jako jednostkę, jako istotę posiadającą emocje, podmiot a nie przedmiot, aktywnego odbiorcę i w jakimś stopniu współtwórcę nauczanych treści (praca przez projekty).

Ucznia należy maksymalnie aktywizować, rozwijać jego autonomię i poczucie odpowiedzialności za własną naukę. Nie bez znaczenia jest tutaj też motywacja. Rozwinięcie właśnie tej strefy przyświecało mi w trakcie tworzenia gry „Szalony Chińczyk”. Gra ta została wyróżniona w międzynarodowym konkursie organizowanym przez Ministerio de Educación y Ciencia w Hiszpanii, dlatego zdecydowałam się pokazać, w jaki sposób wykorzystałam tę grę na lekcji powtórkowej języka hiszpańskiego w gimnazjum oraz liceum. W obecnej chwili jest ona również testowana przez wykładowcę języka włoskiego na lektoracie na Uniwersytecie im. Adama Mickiewicza.

Gra dydaktyczna, należy obok symulacji oraz zabaw do szeroko pojętych strategii ludycznych. Nie wdając się w dokładniejszą analizę tych pojęć, chciałabym jedynie przypomnieć dwie podstawowe cechy, które musi spełniać jakaś działalność, aby można ją było nazwać grą. Są to mianowicie: rywalizacja oraz jasno określone reguły. „Szalony Chińczyk” spełnia je obie. Cytowana wyżej autorka we wstępie do przytaczanego dzieła zadaje pewne pytania dotyczące wykorzystania strategii ludycznych w nauczaniu języków obcych, a mianowicie: Co zamierzamy uzyskać? Co chcemy wyeliminować? Czy obrana strategia nam w tym pomoże? Czy są jakieś ewentualne niekorzystne następstwa? Jak to zrobić? Na pierwsze dwa pytania odpowiedź padła już wcześniej - celem mojej gry jest podniesienie motywacji uczniów oraz spowodowanie aktywnego uczestnictwa w lekcji powtórkowej. Odpowiedź na kolejne dwa pytania należy do wniosków i pojawi się na końcu artykułu, przejdziemy zatem do ostatniego pytania.

Do gry „Szalony Chińczyk” należy przygotować: plansze (z numerkami na każdym polu odpowiadającymi grupom pytań)2 oraz pionki do tradycyjnego „chińczyka”, zestawy pytań, czasowniki w bezokoliczniku napisane na osobnych karteczkach i kartki do notowania punktów. Nie używa się w tej grze kostki. Jak zatem uczniowie przesuwają się po planszy? Losują czasownik w bezokoliczniku i przesuwają się o tyle oczek, ile dobrych form wylosowanego czasownika są w stanie podać.3 Następnie losują pytanie z danej grupy (wskazuje na nią numer pola, na którym stanęli) i odpowiadają na nie. Jeśli odpowiedź jest poprawna zdobywają punkt. Jeśli inna osoba z grupy poda poprawną odpowiedź (w przypadku, gdy ta pierwsza jej nie zna) wówczas to ona zdobywa punkt. Ta ostatnia zasada zmusza wszystkich uczniów do uważnego słuchania pytań w momencie ich zadawania. Osoba, która doprowadzi swojego pionka do domu, wygrywa.

Jak przebiega lekcja powtórkowa z wykorzystaniem „Szalonego Chińczyka”?4 Czynności nauczyciela dzielą się na 3 etapy: przed lekcją musi on zorganizować przestrzeń w sali, ustawić stoły, przygotować pomoce oraz zapisać na tablicy zasady gry oraz pomocne zwroty czy słówka. Gra jest bardzo dobrym pretekstem do wprowadzenia słownictwa typu: plansza, pionek, kostka, wygrywać, przegrywać, nagroda, zwycięzca itd. oraz takich zwrotów jak: „twoja kolej”, „nie oszukuj”, „teraz ja”. W trakcie gry nauczyciel spełnia jedynie rolę moderatora, ponieważ ze względu na dużą liczbę uczniów muszą oni być podzieleni na co najmniej dwie grupy5, co oznacza całkowitą samodzielność podczas gry.6 Pod koniec zajęć nauczyciel może przeprowadzić ankietę, aby poznać zdanie uczniów na temat wykorzystania gry do powtórki. W moim przypadku poprosiłam uczniów o zaznaczenie zarówno wad, jak i zalet tego typu powtarzania przerobionego materiału. Pozwolę sobie zacytować niektóre z ich wypowiedzi: „za dużo osób do jednej gry, za mało czasu, za mało intensywna powtórka, miła atmosfera, dobra zabawa w miłym towarzystwie, możliwość sprawdzenia się na tle klasy, możliwość powtórzenia materiału, ciekawy sposób na powtórkę, można liczyć na pomoc kolegów, możliwość zdobycia punktów”.

W opiniach uczniów pojawia się odpowiedź na czwarte pytanie, które przytoczyłam w części wstępnej artykułu: Czy są jakieś niekorzystne następstwa użycia gier podczas lekcji? Jednym z nich może być pozostawienie uczniów w przeczuciu, iż nie powtórzyli oni dobrze materiału przez sprawdzianem. Dlatego też „Szalony Chińczyk” nie powinien być jedynym sposobem na powtórkę. Moje propozycje to: powtórzyć materiał także w sposób bardziej tradycyjny, np. za pomocą analizy błędów, przygotować zestaw powtórzeniowy dla uczniów lub też arkusz samooceny. Drugim problemem jaki może się pojawić w wyniku zastosowania tej strategii w klasie jest kwestia uczniów, którym nie udało się zdobyć żadnego punktu. Co zrobić, by nie odeszli z poczuciem totalnej klęski? Wszystko zależy od systemu oceniania, jaki przyjęliśmy w klasie, jeśli jest to, tak jak w moim wypadku system punktowy, możemy im zaproponować przygotowanie jakiejś specjalnej pracy na dodatkowe punkty, np. wykonanie plakatu na ścianę omawiającego problem gramatyczny.

Na koniec pragnę zaznaczyć, iż ogólne wrażenie po lekcji, zarówno moje jako nauczyciela, jak i uczniów - uczestników gry, było bardzo pozytywne. Z zadowoleniem muszę stwierdzić, iż mimo wieku licealnego uczniowie chętnie biorą udział w tego typu czynnościach.7 Należy też podkreślić, iż oprócz powtórzenia materiału uczą się współpracy w grupie. Przy grach tego typu widać, iż to właśnie owa współpraca jest owocna dla wszystkich i ”opłaca się” bardziej niż rywalizacja, zważywszy na to, iż grupy, w których młodzież sobie nawzajem pomaga, zdobywają najwięcej punktów.

Weronika Górska – mgr etnolingwistyki UAM w Poznaniu, nauczyciel języka hiszpańskiego w IV Liceum Ogólnokształcącym w Poznaniu

Bibliografia

 

Przypisy

  1. Słowa jednej z uczennic z IV LO w Poznaniu.
  2. W mojej grze miałam 3 grupy pytań: gramatyka, słownictwo, wiedza o kulturze Hiszpanii, tak więc na planszy znajdowały się numery: 1, 2 lub 3.
  3. Dla osób nie znających języka hiszpańskiego należy się wyjaśnienie: w języku tym czasownik odmienia się przez wszystkie osoby np.: comer- como, comes, come, comemos, coméis, comen. Odmiana w czasie teraźniejszym jest dosyć skomplikowana zważywszy, iż występuje wiele nieregularności.
  4. Przeprowadziłam 4 lekcje z wykorzystaniem opisywanej gry: dla uczniów z III klasy gimnazjum oraz II i III klasy LO.
  5. Po lekcji okazało się, że przy 15 osobach w klasie, 2 grupy to za mało, dlatego zaleca się zorganizowanie około 4 grup, tak, aby można było zrobić więcej „okrążeń”.
  6. Zanim gra się rozpocznie, nauczyciel musi wyznaczyć osoby odpowiedzialne za poszczególne grupy pytań. Jeśli osoba taka stanie na polu oznaczony numerem z jej grupy, losuje pytanie z innej grupy, ponieważ na jej karcie pytań widnieją także odpowiedzi. Zasada ta pozwala na stworzenie większej ilości samodzielnych grup. Dzięki „pomocnikom” nauczyciel nie jest osobą, która zadaje pytania i może krążyć po całej klasie i nadzorować ogólny przebieg zabawy.
  7. Jeśli wyczuwamy, że klasa przyjmie tego typu propozycję jako zbyt infantylną, lepiej w ogóle z niej zrezygnować.

Języki obce w szkole, e-Uczyć lepiej 4(42)/2007